Login: Hasło: Rejestracja
j.polski english

Kwestionariusz

Leszek Kołodziejczyk
"Jeśli nie w Polsce to tylko w... Niebie."

Jednym z pierwszych, którzy odpowiedzieli na magiczne pytania, jest dr Leszek Kołodziejczyk - logik i matematyk, wykładowca uniwersytecki. To nie przypadek. Chociaż za wybitnie napisaną maturę międzynarodową przyjęcie do grona swoich studentów proponowały mu czołowe uczelnie na świecie, on wybrał Polskę!

Czytaj całość
 
Wielbark Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Asia   
Szosa Przasnysz - Jedwabno niekiedy może być dobrym pomysłem na omijanie korków z Warszawy na Mazury i Warmię. Z Jedwabna można udać się w kierunku Olsztyn - Olsztynek lub przez Szczytno na Mazury. Jakość tej drogi pozostawia sporo do życzenia, ale z reguły nie ma na niej prawie żadnego ruchu. Jeśli wybierze się tę trasę przez Kurpie, warto po drodze zatrzymać się na chwilę w Wielbarku - cichym, zapomnianym zakątku o niezwykłym uroku.  

Wybrana grafika
Pozornie Wielbark nie ma za wiele do zaoferowania. Nie ma tu zbyt wielu możliwości przenocowania, ani wielkich zabytków. Niemniej jednak na każdym kroku widoczny jest genius loci - duch miejsca. Historia Wielbarka jest, oczywiście, nierozerwalnie związana z dziejami Zakonu Krzyżackiego i Prus. Ok. 1350 roku Krzyżacy przystąpili do budowy zamku, z którego jednak do dziś nie zostało nic, poza piwnicami. Początkowo warownia zwana Willenberg (bądź "Wildenberg", stąd "Wielbark") była fortyfikacją drewniano-ziemną, dopiero później zdecydowano się na wzniesienie ceglanego założenia. Nie wiadomo kiedy i w jaki sposób zamek został zniszczony, ani też przez kogo. To jedna z tajemnic Wielbarka. Na jego miejscu w XIX wieku wybudowano młyn, zamek bowiem ulokowany był na brzegu rzeki Omulew. W okolicy zamku, na bazie wcześniejszych osad oraz dzięki hutnictwu żelaza, powstała osada, która wzięła swoją nazwę od zamku.  W 1724 roku uzyskała ona prawa miejskie, wkrótce wybrukowano też ulice. W okresie rozbiorowym Wielbark rozwinął się jako ośrodek sukiennictwa, choć miasteczko ucierpiało w trakcie wojen napoleońskich. Osadnictwo mazurskie (mazowieckie), a więc polskojęzyczne, powodowało, że miasto miało wspólny, polsko-niemiecki charakter. Dowodem tego jest imponujących rozmiarów zbór luterański, stojący dziś przy rynku, a także neogotycki, katolicki kościół nieopodal. W XIX wieku, w dobie Kulturkampfu, nastąpiła jednak germanizacja ludności, tak że po I wojnie światowej w referendum opowiedziała się ona za Niemcami. Wielbark bardzo ucierpiał w czasie II wojny światowej, tak że w 1946 roku odebrano mu prawa miejskie. Dziś jest wsią gminną liczącą ok. 3 tys. mieszkańców.

Poza wymienionymi już świątyniami, warto zwrócić uwagę na typowo miejskie kamienice w zabudowie rynku, charakterystyczne dla XIX wiecznej, małomiasteczkowej zabudowy. Nieco na północ od tego miejsca można zobaczyć kolejową wieżę wodną. Wielbark stanowił bowiem niegdyś ważny węzeł kolejowy. W międzywojniu była to ostatnia stacja w Rzeszy (następną było Chorzele, już po stronie polskiej), ale jeszcze po wojnie jeździły tu pociągi relacji Nidzica - Szczytno i Olsztyn - Ostrołęka. O jej znaczeniu najlepiej świadczy sześć torów, dziś już zarośniętych i zaniedbanych. Łatwo sobie wyobrazić, że kiedyś musiała tu być ważna stacja przeładunkowa - dziś zapomniana tak samo, jak i reszta miasta.

Zdjęcia z okolic  Wielbarka dostępne są w galerii rzeki Omulew.

 
« poprzedni artykuł
Projekt i Wykonanie : www.vr24.pl - Wirtualne wycieczki i panoramy