Login: Hasło: Rejestracja
j.polski english Serwis Turystyczny - http://www.e-gory.info

Kwestionariusz

Leszek Kołodziejczyk
"Jeśli nie w Polsce to tylko w... Niebie."

Jednym z pierwszych, którzy odpowiedzieli na magiczne pytania, jest dr Leszek Kołodziejczyk - logik i matematyk, wykładowca uniwersytecki. To nie przypadek. Chociaż za wybitnie napisaną maturę międzynarodową przyjęcie do grona swoich studentów proponowały mu czołowe uczelnie na świecie, on wybrał Polskę!

Read more...
 
Zamki jurajskie Print _CMN_EMAIL_ALT
Contributed by Asia   
"Szlak Orlich Gniazd" - już sama nazwa budzi romantyczne skojarzenia i zew podróży. Jura Krakowsko-Częstochowska i zamki na niej położone dają poczucie baśniowości, egzotyki i zadziwiają wszystkich - i Polaków, i obcokrajowców. W tym dokumencie można znaleźć kilka opisów, porad i przydatnych informacji na temat zwiedzania tych niezwykłych warowni.

Istnieją trzy dogodne bazy wypadowe, z których można ruszyć na cały, bądź część Szlaku Orlich Gniazd. Są to Częstochowa, Kraków i Zawiercie.

Kraków i Częstochowa to, oczywiście, naturalne typy, jako że w tych miejscach (lub w ich najbliższej okolicy) kończą się i zaczynają dwa najważniejsze szlaki piesze Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej: szlak "Orlich Gniazd" (czerwony - pieszy i czerwony - rowerowy) i szlak "Warowni Jurajskich" (niebieski). W Częstochowie zaczyna się również Transjurajski Szlak Konny. Zawiercie z kolei pozwala na dogogne zwiedzanie odcinków środkowego, a także zwiedzenie kilku zamków, które leżą poza oboma szlakami (Siewierz, Będzin, Tenczyn). Do wszystkich trzech miejsc łatwo dostać się samochodem lub transportem publicznym.

Baza noclegowa nie jest w sumie jeszcze najlepiej rozwinięta. Generalnie, miejsc do spędzenia nocy trzeba szukać bądź w dużych ośrodkach miejskich (wymienione trzy i np. Olkusz), schroniskach PTTK i PTSM (okolice Olsztyna k. Częstochowy, np. Siedlec, Biskupice,), bądź w znanych miejscach turystycznych (Podlesice, Ojców). Część z PTSM-ów czynna jest tylko w sezonie. Niemniej, jeśli ma się namiot, nie powinno być problemu, a i przez internet można sobie wcześniej wyznaczyć trasę i porezerwować noclegi.


Warownie jurajskie pochodzą przeważnie z XIV wieku, kiedy to ostatecznie ukształtowała się granica polsko-czeska (później polsko-austriacka i polsko-niemiecka) i na dogodnie usytuowanych, niedostępnych skałach, z inicjatywy Kazimierza Wielkiego wzniesiono łańcuch zamków i strażnic.

Zwiedzając Jurę od północy, pierwszym zamkiem, na który się trafia, jest forteca w Olsztynie. Do dziś zachowała się część zamku górnego z donżonem, mury obwodowe zamku średniego (wśród nich kwadratowa Baszta Starościńska) i część zamku dolnego. Zamek wzniesiono w początkach XIV wieku, był potem konsekwentnie rozbudowywany. Zasłynął obroną przed wojskami Maksymiliana Habsburga podczas wojny o tron polski w 1587 roku. Dowódca obrońców, Kacper Karliński, zmuszony był wtedy wybierać między śmiercią swojego syna, który był zakładnikiem Austriaków, a poddaniem zamku. Karliński nie ugiął się, według legendy własnoręcznie zastrzelił dziecko, prosząc je wcześniej o przebaczenie i utrzymał twierdzę. Niestety, zamek był tak uszkodzony, że nie oparł się Szwedom w siedemdziesiąt lat później podczas potopu i został zdobyty i zniszczony. Od tamtej pory popadł w ruinę. Wstęp na zamek jest płatny.


Nieco na południe od Olsztyna znajduje się zamek Ostrężnik, który jest najbardziej tajemniczą jurajską warownią. Nie ma ani jednego źródła pisanego na jego temat, wiadomo tylko (na podstawie wykopalisk), że było to założenie dość spore i konstrukcją nie odbiegało od innych XIV-wiecznych fortyfikacji. Nie jest pewne, że kiedykolwiek został ukończony, choć legendy głoszą, że używali go jako swojej kryjówki rycerze-rozbójnicy i mają tam być ukryte liczne skarby.

Wybrana grafika
Dwa "bliźniacze zamki", Mirów i Bobolice, wraz z grzbietem Mirowskich Skał, tworzą chyba najbardziej malowniczą kompozycję krajobrazową na Jurze. Położone od siebie w odległości zaledwie ok. 1,5 km, miały stanowić dla siebie przeciwwagę, jako że Bobolice były we władaniu królewskim, bądź królewskich lenników, na Mirowie osiedli zaś zwolennicy Władysława Opolczyka. Oba zostały zdobyte przez wojska Maksymiliana Habsburga, a ostatecznej zagładzie uległy podczas potopu. Zamek w Bobolicach jest teraz odbudowywany. Oba założenia idealnie wykorzystywały naturalne warunki, doskonale komponując się z wapiennymi skałami. Na zamku w Mirowie między ścianami nie ma ani jednego kąta prostego. Istnieje legenda głosząca, że oba zamki połączone są podziemnym korytarzem, ale prawie na pewno nie jest to prawda.

Zamek "Bąkowiec" w Morsku również przez długi czas stanowił dla historyków zagadkę, ponieważ z racji wymiennego używania obu nazw, przez długi czas uważano, że mowa o dwóch różnych fortyfikacjach. Stosunkowo niedawno udowodniono, że tak nie jest i obie dotyczą jednego obiektu. Morsko dzieliło losy innych jurajskich warowni, zbudowane zostało w XIV wieku, w XVII zniszczyli je Szwedzi. Dziś ruina jest własnością prywatną, a u stóp zamku znajduje się ośrodek wypoczynkowy i wyciąg narciarski.

Wybrana grafika
Z kolei Ogrodzieniec to prawdziwa perła Szlaku Orlich Gniazd. Największy jurajski zamek został rozbudowany do dzisiejszych rozmiarów przez królewskiego bankiera i finansistę włoskiego pochodzenia, Seweryna Bonera. Rozmiarami i przepychem konkurował nawet z Wawelem, tak naprawdę nigdy nie spełnił swoich funkcji obronnych, mimo że był dobrze ufortyfikowany. Szwedzi zdobyli go bez trudu i złupili. W jego murach odbywają się pokazy "Światło i Dźwięk", Andrzej Wajda wykorzystał malownicze ruiny do nakręcenia swojej interpretacji "Zemsty" Aleksandra Fredry. Wstęp na zamek jest płatny, można tu nabyć sporo pamiątek.

Zamek "Smoleń" to dla odmiany jeden z najstarszych kamiennych zamków w Polsce, bo wzniesiony jeszcze w końcu XIII wieku przez ród Toporczyków. Zajmuje szczyt wzgórza w miejscowości o tej samej nazwie i podobnie jak reszta jurajskich zamków, w XVII wieku był już zbyt przestarzały, by móc się skutecznie oprzeć szwedzkim atakom.

Wybrana grafika
Bardzo ciekawe są ruiny zamku w Rabsztynie koło Olkusza, stosunkowo mało znane, a bardzo malownicze. Zamek był bardzo okazały i reprezentacyjny, miał w okresie swojej świetności 40 komnat, odbył się tu ślub Jana Zamoyskiego, a król Stefan Batory hodował tu... lwy! Pod murami zamku dowódca jego załogi, Hawryło Hołubek, wraz z górnikami olkuskimi pokonał wojska Maksymiliana Habsburga w 1587 roku. Niestety, podobnie jak inne zamki, Rabsztyn został zdobyty i spalony przez Szwedów w 1657 roku.

Wybrana grafika
Również zamek "Tenczyn" w Rudnie, z racji swojej świetności, bywał nazywany "drugim Wawelem". Wzniesiony w 1319 roku, konsekwentnie rozbudowywany i umacniany, na tyle skutecznie, że Szwedzi nie zdołali zdobyć go szturmem, a zmusili obrońców do kapitulacji ze względu na wyczerpywanie zasobów. Wbrew danym obietnicom, nie puścili dzielnej załogi wolno, tylko ją wymordowali. Ciekawostką architektoniczną jest barbakan tenczyńskiego zamku, który z głównym założeniem połączony był krytym gankiem. To jedyne tego typu rozwiązanie na ziemiach polskich.

Wybrana grafika
Jedyny jurajski zamek, który dziś jest całkowicie odbudowany, to Pieskowa Skała. Wzniesiony został w czasach Kazimierza Wielkiego, a pierwsza wzmianka mówi o dość dziwnej z punktu widzenia lingwistycznego nazwie "Pieskensteyn". Ta niezwykła, słowiańsko-niemiecka zbitka, wskazywałaby na "Skałę Pieska", gdzie "Pieś, Piesko" oznacza zdrobnienie od Piotr. Ród Szafrańców, we władanie którego dostał się zamek pod koniec XIV wieku, uczynił z niego okazałą rezydencję renesansową, z pięknymi ogrodami, a później również bastionowymi fortyfikacjami. Była też Pieskowa Skała ośrodkiem reformacji. Podczas potopu Szwedzi zdobyli zamek i dokonali tu dużych zniszczeń, choć w porównaniu z innymi jurajskimi twierdzami, przetrwał on i tak w nie najgorszym stanie. Obecnie odbudowana twierdza - rezydencja gości muzeum i może się pochwalić wspaniałymi ogrodami w stylu włoskim. Obiekt można zwiedzać, wstęp na zamek dolny jest darmowy, za zwiedzanie części rezydencyjnej należy uiścić niewielką opłatę. Na zamku znajduje się też restauracja, która prowadzona jest w nieco "peerelowskim" stylu, co może być irytujące, ale ma też swój specyficzny urok.

Zamek w Ojcowie, położony niedaleko Pieskowej Skały, wzniósł również Kazimierz Wielki. Jego pierwsza nazwa brzmiała "Oczecz u Skały" - na cześć wydarzeń związanych z pamiętnym ukrywaniem się Władysława Łokietka przez Czechami w jaskiniach Doliny Prądnika. Była to niewielka, gotycka warownia, która po tym, jak przeszła w ręce prywatne, stała się elegancką rezydencją, zwłaszcza po remoncie, który przeszła na początku XVII wieku. Niestety, zdobyta i zniszczona przez Szwedów, właściwie nigdy już nie podniosła się z upadku. Obecnie Ojców jest konserwowany i restaurowany, wstęp nań jest płatny. Warto zwrócić uwagę na okazałą studnię na środku wzgórza zamkowego.

Dziś jurajskie zamki są malowniczymi ruinami, świetnie wkomponowanymi w naturalny, skalisty krajobraz Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.

Zobacz galerię zdjęć "Szlaku Orlich Gniazd".



 

 
< Prev   Next >
Projekt i Wykonanie : www.vr24.pl - Wirtualne wycieczki i panoramy