Złośliwi mówią, że największą zaletą Starego Miasta jest to, że jest to najmłodsza i najbardziej nowoczesna Starówka w Europie. Jeszcze bardziej złośliwi, że jej zniszczenie po upadku powstania warszawskiego to właściwie przysługa, bo po odbudowie i zaopatrzeniu w kanalizację, dzielnica biedoty i slumsów stała się prawdziwą atrakcją turystyczną. Jednak pełnię tego wysiłku można ocenić dopiero stojąc na rogu Starego Miasta i patrząc na zdjęcia jego ruin zaraz po "wyzwoleniu" przez Armię Czerwoną.
 |
W tym, a nie w świetnych przecież zabytkach tkwi magia warszawskiej Starówki. W heroicznym boju, jaki stoczono w jej kamienicach, na ulicach i barykadach w sierpniu 1944 roku. W hekatombie, jaka nastąpiła później, gdy Niemcy wymordowali kilkadziesiąt tysięcy ludzi. W ewakuacji kanałami z pl. Krasińskich do Śródmieścia. W świadomości, że tu każdy zaułek jest świadkiem tamtych wydarzeń. Tam, gdzie dziś można pospacerować, zachwycić się pięknem architektury, dobrze zjeść, zwiedzić ciekawe miejsca - wtedy toczył się nierówny i krwawy bój.
 |
Warszawska Starówka ma dwa punkty centralne: pierwszym jest Rynek z jego kamienicami i wszystkimi atrakcjami muzealnymi i gastronomicznymi, drugim plac Zamkowy z zamkiem królewskim i kolumną Zygmunta. Wzniesiono je na wiślanej skarpie i otoczono podwójnym pierścieniem murów. Jego wschodni kraniec stanowił zamek książąt mazowieckich, który w XVII wieku miał się stać jedną z królewskich rezydencji. Od roku 1596 miasto jest bowiem nieformalną stolicą Polski (oficjalnie wciąż pozostaje nią Kraków), a jedną z przyczyn tego stanu rzeczy była... epidemia syfilisu, w wyniku której dwór królewski podjął decyzję o pilnej ewakuacji na północ. Z racji korzystnego położenia, miasto bogaciło się i rozrastało. Wygrywało konkurencję z pobliskim Czerskiem, trochę za sprawą szczęśliwego zbiegu okoliczności, jakim było odsunięcie się odeń rzeki. Z biegem czasu rozrosło się także poza mury, dając początek
Nowemu Miastu, Krakowskiemu Przedmieściu i Mariensztatowi. Stąd rozpoczyna się trakt królewski, prowadzący aż do
Wilanowa.
Stare Miasto jest przyjemnym terenem spacerowym. Można przejść się wąskimi uliczkami, ale i udać się na taras nad Wisłą. Wstąpić do któregoś z kościołów, w tym katedry św. Jana, albo usiąść na stopniach kolumny Zygmunta. Spędzić miło dzień na rynku, albo przez barbakan udać się do Nowego Miasta. Można także zwiedzić zamek królewski lub liczne staromiejskie muzea. Choć dziś atmosfera jest tu sielankowa, między ulicznymi grajkami, paniami sprzedającymi obwarzanki i watę na patyku można poczuć atmosferę dawnych czasów, to jednak nienormalna niemal nowość i precyzja odtworzenia Starówki dodają jej nieziemskiego, niesamowitego uroku. Piękne są także warszawskie legendy, m.in. o bazyliszku i złotej kaczce.
Zobacz
galerię zdjęć z Warszawy.