Gdyby ktoś chciał wyrobić nie znającemu Warszawy turyście poglądy o mieście, powinien zabrać go na długi spacer zaczynający się w Królikarni i Parku Arkadia, a następnie niemal nie wstępując w teren zabudowany, przejść przez
Park Morskie Oko, Łazienki, Park Rydza Śmigłego, Powiśle aż do Starego Miasta. W ten sposób można uznać Warszawę za miasto zabytkowe i tonące w zieleni. Oczywiście nie zmienia to prawdy o socrealistycznej zabudowie i blokowiskach, niemniej jednak okolice wiślanej skarpy w Warszawie to prawdziwa gratka dla wszystkich lubiących zieleń i spokój.
Początek takiej wycieczki, a więc pałac w Królikarni i Park Arkadia, to jeden z najbardziej uroczych zakątków Mokotowa. Tylko kilka kroków od ruchliwej Puławskiej można zanurzyć się w zieleni i spokoju. Pod koniec
XVIII wieku znajdował się tu królewski zwierzyniec, w którym polowano na króliki. Według projektu bardzo zasłużonego dla polskiego klasycyzmu Dominika Merliniego w latach 1782-1786 wzniesiono tu niewielki pałacyk. W okresie II wojny światowej został całkowicie zniszczony przez Niemców, odbudowano go dopiero w roku 1965. Teraz pałacyk otacza ładnie utrzymany romantyczny park w stylu angielskim. W samej budowli mieści się oddział Muzeum im. Xawerego Dunikowskiego, bardzo aktywne, często zmieniające ekspozycje i organizujące wiele imprez plenerowych.
Z Królikarni można zejść skarpą mokotowską do Parku Arkadia, w którym niegdyś znajdował się niewielki pałacyk. Jednym z jego właścicieli był gen. Józef Sowiński, który bohatersko zginął podczas obrony Woli. Dziś znajduje się tu starodrzew i trzy stawy (Staw Arkadia i Stawy pod Królikarnią), stanowiące oazę spokoju w ruchliwej
okolicy. To idealne miejsce dla matek z dziećmi, spacerowiczów, wędkarzy, biegaczy, zakochanych. Piękne o każdej porze roku. Wiosną bujnie eksploduje tu zieleń, latem można znaleźć chwilę cienia i wytchnienia od upałów, jesienią park mieni się wszystkimi odcieniami złota, śnieżną zimą wszystko skrzy się bielą.
Zobacz
galerię zdjęć z Warszawy.