|
Zamość - ikona I Rzeczypospolitej |
|
|
|
Autor: Dominik
|
Nic nie oddaje lepiej natury i potęgi I Rzeczypospolitej w jej Złotym Wieku, niż Zamość. Przepiękna starówka, harmonijnie łącząca w sobie elementy włoskiego renesansu z orientalnymi posmakami, wielokulturowa i wielonarodowa, do tego niezdobyta twierdza. Taka właśnie, jak była Rzeczpospolita Obojga Narodów u szczytu swojej świetności. Spacerując po zamojskim rynku warto wsłuchać się we wciąż szepczący na wietrze gwar wielu języków Korony i Litwy, a także ludów żyjących poza ich granicami, a świadczących o jej wielkości.Miasto założył na surowym korzeniu (inaczej: wybudował od zera) Jan Zamoyski, a zaprojektował je włoski architekt Bernardo Morando, wzorując się na Padwie. Był Zamość miastem idealnym, tzn. symetrycznym i świetnie rozplanowanym. Jego serce stanowił Rynek Wielki z ratuszem, w części zachodniej znajdował się pałac Zamoyskich i kolegiata św. Tomasza, która później została podniesiona do rangi katedry. Parcele wokół rynku z biegiem lat zabudowali bogacący się zamojscy kupcy, a także mieszczanie z innych grodów, zamojskim fortyfikacjom powierzający swe skarby (np. Szczebrzeszynianie). Całość otoczono potężnymi bastionowymi fortyfikacjami, których walory obronne podnosiły naturalne i sztuczne rozlewiska wodne. Miasto było z założenia polskie, ale bardzo szybko Jan Zamoyski zezwolił osiedlać się tu obcokrajowcom. Przybyli więc Rusini, Grecy, Ormianie, Włosi, Szkoci, Niemcy i Żydzi. Do dziś w mieście zachowało się wiele obco brzmiących nazwisk, świadczących o tym dziedzictwie (np. Spinelli, Melanitis). Obok kolegiaty pojawił się kościół ormiański, cerkiew prawosławna i synagoga, przybyli zakonnicy. Miasto bogaciło się i szybko rozrastało. Dziś Zamość jest perłą renesansu lubelskiego, łączącego w sobie wiele różnych stylów. Znalazł się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i nie ma w tym nic dziwnego, bo jest unikatem na skalę światową. Miasto wydało także wiele sławnych osób, takich jak żydowski pisarz Icchak Perec, Marek Grechuta, czy Róża Luksemburg (choć ta ostatnia to chyba akurat najmniejszy powód do chwały). W każdym razie Zamość jest "lekturą obowiązkową" dla każdego, kto pretenduje do bycia krajoznawcą. Dodatkową zachętą do zwiedzania może być ciekawa oferta gastronomiczna, w tym takie perełki, jak pijalnia czekolady "Chocolaterie".Zobacz galerię zdjęć z Zamościa.Magiczna Polska poleca: Hotel "Senator".
|