|
Autor: Asia
|
Umieszczając Kurozwęki w kategorii "zamki i twierdze" miałem pewne wątpliwości, ponieważ swoim współczesnym charakterem obiekt bardziej przypomina pałac. Łatwo jednak w jego bryle znaleźć ślady pierwotnego założenia, a i obejście murów pozwala rozpoznać elementy średniowieczne. Stało się tak dlatego, że formą pałacową niejako obudowano gotycką budowlę średniowieczną, wykorzystując obrys murów obronnych. Fundatorem zamku był Dobiesław z Kurozwęk herbu Poraj, wedle legendy potomek Poraja Sławnikowica, brata św. Wojciecha, pod koniec XIV wieku. Kolejni właściciele przebudowywali obiekt w stylu renesansowym, w XVIII wieku nadając mu ostateczną, dzisiejszą barokowo-klasycystyczną formę. Zamek bardzo podupadł po 1945 roku, kiedy to władza ludowa realizowała tu swoje pomysły pegieerowsko-zusowskie, włącznie z koncepcją utworzenia tu szpitala psychiatrycznego.
Dziś z powrotem w rękach prywatnych, zamek stanowi nie lada atrakcję. Po pierwsze metodycznie jest mu przywracana pierwotna świetność, po drugie zaś właściciele zadbali o turystów. Odrestaurowany został zamkowy park, można tu urządzić wesele, dzieci zachwycają się zwierzętami zamieszkującymi małe zoo, m.in. strusiem i lamą. Ale największą atrakcją jest największa w Europie hodowla... bizonów!!! Stado liczy już ponad 80 sztuk. Przy okazji zwiedzania okolic Gór Świętokrzyskich warto tu zajrzeć, m.in. ze względu na niedużą odległość od Szydłowa, czy Sandomierza.
Zobacz zdjęcia zamków świętokrzyskich.
|