|
Tatry Zachodnie: wycieczka na Starorobociański Szczyt |
|
|
|
Autor: Dominik
|
Starorobociański Szczyt (Klin), górujący nad Halą Stara Robota, to najwyższy szczyt w polskiej części Tatr Zachodnich (2176 m n.p.m.), niższy tylko od lezącej już po słowackiej stronie Bystrej (2248 m n.p.m.). Wycieczka jest dość męcząca, ponieważ przewyższenie przekracza 1200 m, a długim upłazom i dolinom towarzyszą dość ostre podejścia.Uniwersalnym miejscem startowym na wycieczki w Tatry Zachodnie jest Dolina Kościeliska, nie inaczej jest w przypadku Starorobociańskiego. Należy przejść przez całą jej długość, zaś pod Schroniskiem Ornak skręcić w żółty szlak prowadzący do Iwaniackiej Przełęczy (1459 m n.p.m.). W tym miejscu warto odpocząć, ponieważ na wędrowców czeka teraz podejście na Ornak (1856 m n.p.m.), a po przemaszerowaniu jego granią, przez Siwe Turnie już na sam Klin (2176 m n.p.m.). Od momentu wejścia na Ornak lasy regla górnego zostają w dole, tak więc nic już nie przesłania niezwykłych krajobrazów. Z samego Starorobociańskiego pięknie widać Wołowiec, Czerwone Wierchy, czy też Tomanową Przełęcz. Dalsza część wycieczki prowadzi przez Kończysty Wierch (2003 m n.p.m.) głównym grzbietem Tatr (szlak czerwony), z którego należy skręcić w prawo w szlak zielony do Trzydniowiańskiego Wierchu (1758 m n.p.m.), następnie czerwonym szlakiem przez Kulawiec do Doliny Chochołowskiej. Ponieważ mówiąc szczerze, sama Dolina Chochołowska jest długa, nudna i wyasfaltowana, warto rozważyć skorzystanie z którejś z form zbiorowego transportu ("ciuchcia", albo wozy) i darować sobie resztę przemarszu. I tak ma się już dość w nogach, a i pamięć pięknych widoków lepiej się utrwala.Zobacz galerię zdjęć z Tatr.
|