|
Beskid Śląski: wycieczka na Skrzyczne |
|
|
|
Autor: Asia
|
Jeśli wędrówki po Beskidzie Śląskim zaczynamy ze Szczyrku, wycieczka na Skrzyczne (1257 m n.p.m.) stanowi dobrą rozgrzewkę przed trudniejszymi wycieczkami. Można ją rozegrać w wielu wariantach, mniej i bardziej wymagających. Wszystkie zaczynają się i kończą w Szczyrku, tak więc nie stwarzają większych problemów logistycznych.Na samo Skrzyczne można dostać się na trzy sposoby: szlakiem zielonym (najdłuższy i nieco może nawet monotonny, ok. 2,5 h marszu przez las), niebieskim (1,5 h, sporo przez hale, tak więc oferuje atrakcje widokowe), bądź... wjechać wyciągiem narciarskim. Ten wariant wcale nie jest szybszy (co najmniej 45 min. - narciarze wiedzą, o czym mówię), ale na pewno najwygodniejszy. Z samego Skrzycznego rozciągają się ładne widoki na okolicę, można też spędzić w miejscowym schronisku.W dalszej kolejności warto zielonym szlakiem udać się przez Małe Skrzyczne (1211 m n.p.m.) do Malinowskiej Skały i stamtąd szlakiem czerwonym przez Malinów (1114 m n.p.m.) do Przełęczy Salmopolskiej. Ponieważ schodzenie z powrotem do Szczyrku asfaltową drogą jest zabójstwem dla górskiej turystyki, z przełęczy można próbować łapać autobus, bądź zejść szlakiem żółtym do Soliska, skąd kursuje już komunikacja miejska. Zobacz galerię zdjęć z Beskidu Śląskiego.
|