Login: Hasło: Rejestracja
j.polski english

Kwestionariusz

Leszek Kołodziejczyk
"Jeśli nie w Polsce to tylko w... Niebie."

Jednym z pierwszych, którzy odpowiedzieli na magiczne pytania, jest dr Leszek Kołodziejczyk - logik i matematyk, wykładowca uniwersytecki. To nie przypadek. Chociaż za wybitnie napisaną maturę międzynarodową przyjęcie do grona swoich studentów proponowały mu czołowe uczelnie na świecie, on wybrał Polskę!

Czytaj całość
 
Sandomierz Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Asia   
Wybrana grafika
W miarę, jak podróżuje się z centrum Polski w kierunku południowo-wschodnim, zwiedzając kolejne miasta łatwo zauważyć, jak kraj przechodzi coraz większą metamorfozę. Niespostrzeżenie do zachodniej cywilizacji zaczynają wdzierać się elementy kultur orientalnych oraz coraz bardziej widoczne ślady po kulturze żydowskiej. Jednym z pierwszych miast pogranicza kultur jest Sandomierz. Popularny pogląd głosi, że miasteczko wzięło swoją nazwę ze względu na San niedaleko stąd "domierzający" do Wisły, ale jest to nieprawda. Prawdziwa etymologia ma związek z imieniem Sędzimir. Procesy lingwistyczne, m.in. zmiana "mir" na "mierz" nie są rzadkie w języku polskim, vide "Kazimir" i "Kazimierz".

Wybrana grafika
Zwiedzanie Sandomierza najlepiej rozpocząć od strony północnej, zatrzymując się najpierw przy kościele św. Michała Archanioła, w pobliżu Wyższego Seminarium Duchownego. Potem, przekraczając Bramę Opatowską, mijamy kościół św. Ducha i docieramy na typowy, średniowieczno-renesansowy rynek. Na środku stoi ratusz, skwer otoczony jest kamienicami. Największą atrakcją jest podziemna trasa turystyczna, która daje choć trochę wyobrażenia o zamożności sandomierskich kupców. Dziś łączna długość korytarzy jest zaledwie ułamkiem pierwotnej wartości, a to na skutek zasypania większości z nich w XX wieku. Stało się tak ze względu na bezpieczeństwo miasteczka. Przekrój wzgórza, na którym leży Sandomierz, przypomina ponoć plaster sera szwajcarskiego.

Wybrana grafika
Na zachód od Rynku widać fragment murów miejskich, do których przylega budynek synagogi - ostatni chyba ślad po ludności żydowskiej w Sandomierzu. Można też zobaczyć słynne Ucho Igielne - uroczą furtkę, wiodącą za mury, do której prowadzą strome schody. Podobno dwóch mieczników wystarczało, aby zatrzymać w niej ewentualnych napastników. Od strony Wisły z kolei można zobaczyć Collegium Gostomianum, czyli jedną z najstarszych szkół średnich dla młodzieży szlacheckiej oraz Domek Długosza, w którym zamieszkiwał słynny kronikarz.



Najcenniejszy jednak zabytek znajduje się na południowym skraju Starego Miasta. Jest to gotycko-renesansowa katedra pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, z przepięknymi bizantyjsko-ruskimi freskami wewnątrz oraz kolekcją malarstwa. Od południa Starówka sąsiadowała z zamkiem królewskim, wzniesionym przez Kazimierza Wielkiego, po którym dziś zostało już tylko jedno skrzydło. Poza murami miasta położony jest zespół klasztorny dominikanów, z XIII-wiecznym romańskim kościołem św. Jakuba, jednym z najstarszych kościołów w Polsce. Portal nad wejściem do świątyni stanowi żelazny element wszystkich książek o architekturze sakralnej Polski, zaś prosty i surowy wystrój wnętrza ułatwia skupienie i refleksję. To naprawdę wyjątkowe miejsce.

Zobacz galerię zdjęć z Sandomierza.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Projekt i Wykonanie : www.vr24.pl - Wirtualne wycieczki i panoramy