W miarę, jak podróżuje się z centrum Polski w kierunku południowo-wschodnim, zwiedzając kolejne miasta łatwo zauważyć, jak kraj przechodzi coraz większą metamorfozę. Niespostrzeżenie do zachodniej cywilizacji zaczynają wdzierać się elementy kultur orientalnych oraz coraz bardziej widoczne ślady po kulturze żydowskiej. Jednym z pierwszych miast pogranicza kultur jest Sandomierz. Popularny pogląd głosi, że miasteczko wzięło swoją nazwę ze względu na
San niedaleko stąd "domierzający" do Wisły, ale jest to nieprawda.
Prawdziwa etymologia ma związek z imieniem Sędzimir. Procesy
lingwistyczne, m.in. zmiana "mir" na "mierz" nie są rzadkie w języku
polskim, vide "Kazimir" i "Kazimierz".
 |
Zwiedzanie Sandomierza
najlepiej rozpocząć od strony północnej, zatrzymując się najpierw przy
kościele św. Michała Archanioła, w pobliżu Wyższego Seminarium
Duchownego. Potem, przekraczając Bramę Opatowską, mijamy kościół św.
Ducha i docieramy na typowy, średniowieczno-renesansowy rynek. Na
środku stoi ratusz, skwer otoczony jest kamienicami. Największą
atrakcją jest podziemna trasa turystyczna, która daje choć trochę
wyobrażenia o zamożności sandomierskich kupców. Dziś łączna długość
korytarzy jest zaledwie ułamkiem pierwotnej wartości, a to na skutek
zasypania większości z nich w XX wieku. Stało się tak ze względu na
bezpieczeństwo miasteczka. Przekrój wzgórza, na którym leży Sandomierz,
przypomina ponoć plaster sera szwajcarskiego.
 |
Na zachód od Rynku
widać fragment murów miejskich, do których przylega budynek synagogi -
ostatni chyba ślad po ludności żydowskiej w Sandomierzu. Można też
zobaczyć słynne Ucho Igielne - uroczą furtkę, wiodącą za mury, do
której prowadzą strome schody. Podobno dwóch mieczników wystarczało,
aby zatrzymać w niej ewentualnych napastników. Od strony Wisły z
kolei można zobaczyć Collegium Gostomianum, czyli jedną z najstarszych
szkół średnich dla młodzieży szlacheckiej oraz Domek Długosza, w którym
zamieszkiwał słynny kronikarz.
Najcenniejszy jednak zabytek znajduje się na południowym skraju Starego Miasta. Jest to gotycko-renesansowa
katedra pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, z przepięknymi bizantyjsko-ruskimi freskami wewnątrz oraz kolekcją malarstwa. Od południa Starówka sąsiadowała z
zamkiem
królewskim, wzniesionym przez Kazimierza Wielkiego, po którym dziś
zostało już tylko jedno skrzydło. Poza murami miasta położony jest
zespół klasztorny dominikanów, z XIII-wiecznym romańskim kościołem św.
Jakuba, jednym z najstarszych kościołów w Polsce. Portal nad wejściem
do świątyni stanowi żelazny element wszystkich książek o architekturze
sakralnej Polski, zaś prosty i surowy wystrój wnętrza ułatwia skupienie
i refleksję. To naprawdę wyjątkowe miejsce.
Zobacz
galerię zdjęć z Sandomierza.