|
Contributed by Asia
|
|
Przed nami Tłusty Czwartek - jedyny dzień w roku, w którym możemy bezkarnie objadać się do woli pysznościami. Szczególnie uprzywilejowaną pozycję zajmują tego dnia pączki i faworki, zwane powszechnie chrustem.
Właśnie po nie w ostatni czwartek przed Wielkim Postem ustawiają się kolejki w cukierniach i sklepach. Do tradycji już na przykład należą ogonki przed słynnym Blikle?m. My jednak zachęcamy do przygotowania smakowitych tłustości własnoręcznie, co samo w sobie z pewnością uatrakcyjni ten wyjątkowy dzień. Przepisy na pyszne pączki i faworki znajdziecie oczywiście w naszym serwisie. Jeśli pączki to jednak wciąż zbyt duże wyzwanie, proponuję spróbować swoich sił w smażeniu naleśników. Tak tak, dobre poczciwe naleśniki, które podawać można dosłownie ze wszystkim (dżem, bita śmietana, ser, czekolada, szpinak, mięso, jak kto woli) także są kojarzone z rozpoczęciem Wielkiego Postu. W krajach anglosaskich ostatkowy wtorek, tuż przed Środą Popielcową, zwany jest Dniem... Naleśnika. W Pancake Day (zwany także Pancake Tuesday) Brytyjczycy, Irlandczycy i Australijczycy gromadzą się na wspólnym smażeniu i jedzeniu naleśników. Tradycja przygotowywania tej jednej z najłatwiejszych potraw świata znana była w Wielkiej Brytanii już w XV wieku. W okresie Wielkiego Postu nie wolno było jeść ani jajek, ani mleka i dlatego właśnie w ostatni dzień ?kulinarnej swobody? trzeba było wykorzystać te składniki, aby nie uległy zepsuciu czekając na Wielkanoc. A do czego potrzeba jajek i dużo mleka? Oczywiście do naleśników! Nie trzeba dodawać, że tradycja przygotowywania pączków i faworków w Polsce przed Wielkim Postem jest podobna. Niegdyś przez cały okres poprzedzający Wielkanoc nie używano oleju i dlatego należało go wykorzystać przed Środą Popielcową. Najlepiej oczywiście smażąc chrust.
|